To nie jest teoria. To dzieje się teraz. Na TikToku, YouTube i Instagramie krążą filmy, w których prawdziwa przemoc i ekstremalne nagrania są przepuszczane przez filtr AI zamieniający wszystkich uczestników w żółte, kreskówkowe postacie. To, co kiedyś było ukryte na najciemniejszych zakątkach internetu, teraz wygląda jak bajka dla dzieci.
Zwykle piszę o suwerenności duszy, o wychodzeniu z matrycy, o wewnętrznej wolności. Dziś piszę o czymś innym, ale równie ważnym - o ochronie tych, którzy jeszcze nie mają narzędzi, żeby chronić się sami. O waszych dzieciach.
Algorytmy przez chwilę nie łapią takich treści, bo widzą tylko "zabawne żółte stworki". Dzieci też widzą zabawne stworki. A pod spodem leży prawdziwa krzywda, przepuszczona przez filtr, który maskuje ją estetyką dziecięcej rozrywki.
Równolegle działa drugi mechanizm, osobny i równie niepokojący. Kanały generują od zera filmy AI z popularnymi postaciami z bajek, w których te postacie są krzywdzone, dręczone lub umierają w absurdalny, drastyczny sposób. Tytuły brzmią niewinnie. Hashtagi są dziecięce. Algorytm podsuwa to dzieciom, bo rozpoznaje tylko powierzchowną kategorię - "bajkowa postać" - a nie treść, która się pod nią kryje.
To jest nowa fala zjawiska podobnego do fali niepokojących filmów z ulubionymi postaciami dzieci, która pojawiła się na YouTube kilka lat temu. Tylko że tym razem produkcja jest tańsza, szybsza i praktycznie nieograniczona. Wystarczy prompt i narzędzie AI, żeby wygenerować kolejny odcinek.
Wczoraj na TikToku wyświetliła mi się ta informacja i dlatego przekazuję ją dalej. Szczegóły tego zjawiska zebrałem i uporządkowałem z pomocą AI przeszukującej internet, żeby przekazać ci to możliwie rzetelnie, a nie tylko z pamięci jednego filmiku. Poczułem, że milczenie byłoby w tym przypadku formą zaniedbania. Nie mam dzieci po to, żeby mówić z pozycji rodzica z wieloletnim doświadczeniem - mówię z pozycji człowieka, który wie, jak łatwo system potrafi wykorzystać każdą lukę, w tym tę najboleśniejszą, jaką jest naiwna ufność wobec technologii.
Przestańcie ufać, że "tryb dla dzieci" albo "ograniczony dostęp" na platformach was ochroni. Nie ochroni w pełni. Algorytmy są wolniejsze i mniej pomysłowe od ludzi, którzy tworzą te treści z premedytacją, żeby je omijać.
"Technologia nie stworzyła nowego zła. Dała starym, chciwym mechanizmom nowe, bardzo skuteczne opakowanie - takie, które dziecko samo chętnie otworzy." - Rafael Rojek
Świat nie stał się nagle bardziej zły niż był. Po prostu technologia dała ludziom, którzy chcą krzywdzić lub zarabiać na cudzej krzywdzie, nowe, bardzo skuteczne narzędzie. Mogą teraz pakować przemoc w opakowanie, które dziecko samo chętnie otworzy, bo rozpoznaje w nim znajomą, lubianą postać.
Wasza rola jako rodziców nie polega na tym, żeby wierzyć platformom na słowo. Polega na tym, żeby chronić swoje dzieci lepiej, niż robią to algorytmy - bo algorytmy nigdy nie będą miały w tym osobistego interesu, jaki macie wy.
Algorytmy nie kochają waszych dzieci.
Wy tak.
"Czujność nie jest przesadą, gdy ktoś naprawdę próbuje wejść tylnymi drzwiami do umysłu twojego dziecka."
- Rafael Rojek · Suwerenna Alchemia Serca
← Wszystkie wpisy